Historia Jezusa uciszającego rozszalałą burzę przyniosła nadzieję wielu osobom zmagającym się ze złożonością życia. Podobnie jak towarzyszący Jezusowi uczniowie, my także bywamy zdumieni intensywnością wyzwań, z którymi musimy się mierzyć. Nade wszystko zdumiewać potrafi milczenie Boga właśnie wtedy, gdy oczekujemy Jego pomocy. Filip Kegel wraca do dobrze znanej historii pokazując, że prawdziwe zaufanie Bogu nie opiera się o pewność, że uciszy On każdą życiową burzę, ale raczej bezpiecznie przebywa w świadomości, że nad każdą burzą Bóg panuje.

(35) I rzekł do nich owego dnia, kiedy nastał wieczór: Przeprawmy się na drugą stronę. (36) Opuścili więc lud i wzięli go z sobą tak jak był, w łodzi, a inne łodzie towarzyszyły mu. (37) I zerwała się gwałtowna burza, a fale wdzierały się do łodzi, tak iż łódź już się wypełniała. (38) A on był w tylnej części łodzi i spał na wezgłowiu. Budzą go więc i mówią do niego: Nauczycielu, nic cię to nie obchodzi, że giniemy? (39) I obudziwszy się, zgromił wicher i rzekł do morza: Umilknij! Ucisz się! I ustał wicher i nastała wielka cisza. (40) I rzekł do nich: Czemu jesteście tacy bojaźliwi? Jakże to, jeszcze wiary nie macie? (41) I zdjął ich strach wielki i mówili jeden do drugiego: Kim więc jest Ten, że i wiatr, i morze są mu posłuszne?

Ew. Marka 4:35-41

Powyższy cytat z Pisma Świętego zaczerpnięto z: Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Nowy przekład z języka hebrajskiego i greckiego opracowany przez Komisję Przekładu Pisma Świętego. Towarzystwo Biblijne w Polsce. Warszawa 1975. Tekst cytowanego fragmentu wzięto z Internetowa Biblia 2000 v3.71 © 1994-2020.