Kolonia dla dzieci (2017 r.)

„Pragnę wyjść z łodzi, po wodzie chodzić, niestraszne fale i morska toń, (…) wiem, że mój Jezus poda mi dłoń…” – ciągle jeszcze brzmią w uszach słowa pieśni, która stała się prawdziwym przebojem minionej kolonii. Wierzyć się nie chce, że to już za nami. Zostały tylko (albo aż) wspaniałe wspomnienia. A jest co wspominać!

Kolonia rozpoczęła się 24 czerwca 2017 roku w sobotę, dzień po odebraniu świadectw ukończenia roku szkolnego. Zmęczeni rokiem szkolnym, ale już pełni wakacyjnych oczekiwań, koloniści spotkali się o godzinie 13.00 w malowniczych Bielicach. Kiedy tylko rodzice zostali pożegnani, kolonia ruszyła na całego.

Po pierwsze – dzieci. Były niesamowicie zdyscyplinowane i punktualne. Nikogo nie trzeba było szczególnie zapraszać na planowane zajęcia. Wszyscy wykazywali niezwykłe zaangażowanie w organizowane spotkania, szkółki, wspólne śpiewanie, zajęcia sportowe (włączając w to wszelakie turnieje i zawody), zajęcia plastyczne oraz zabawy na powietrzu. Tradycyjnie, musiały się odbyć dwie edycje podchodów. W programie przewidziano także angażujące wycieczki do Jaskini Niedźwiedzia, Muzeum Ziemi, parku linowego, jak również wyjście na Kowadło, kąpiele w rzece górskiej (z prawdziwie górską temperaturą!), aktywne przygotowywanie programu na ognisko (od zagadek dla personelu po przedstawienia historii biblijnych), co w połączeniu z długimi wieczornymi rozmowami w pokojach tworzyło iście kolonijną kompozycję.

Po drugie – pogoda darowana nam przez Boga, właściwie krojona na każde zaplanowane zajęcia. Było to małym potwierdzeniem, że nasz Bóg pozostaje bezpośrednio zaangażowany w ten wyjazd 🙂

Po trzecie i najważniejsze – Boże działanie w sercach dzieci. Na szkółkach koloniści przerabiali cykl „Wyspa Skarbów” opracowany przez chrześcijańskie stowarzyszenie MED. Były to lekcje, które odkrywały przed dziećmi potrzebę przeżycia nowonarodzenia i pojednania się z Bogiem, jeżeli tylko chcą dostać się do tego cudownego miejsca, w którym nie będzie już żadnych łez i chorób, gdzie będziemy na wieki zjednoczeni z Bogiem – czyli do nieba. Do każdej lekcji koloniści uczyli się na pamięć stosownego wersetu z Biblii. W sercach dzieci Bóg rozpoczął swoją pracę. Wśród wielu łez, wiele z nich podjęło świadome decyzję, że chce swoje życie powierzyć Jezusowi. Nie ma nic piękniejszego na kolonii chrześcijańskiej niż widok skruszonego przed Bogiem dziecka! To były cudowne chwile, do których wracamy już tylko pamięcią… i długo będziemy wracać.

Po czwarte – wspaniali gospodarze i wyśmienite jedzenie! Podczas naszego pobytu w ośrodku wypoczynkowym w Bielicach pod każdym względem czuliśmy się jak wyjątkowi goście.

Dziesięć dni bardzo szybko minęło i 03 lipca 2017 roku musieliśmy się rozstać z górzystymi Bielicami i wrócić do naszych domów. Mamy nadzieję, że to, co się wydarzyło na kolonii, obficie zaowocuje i doprowadzi naszych kolonistów do prawdziwej duchowej dojrzałości. Ufamy, że słowa jednej z popularnych pieśni, nawiązującej do biblijnej Księgi Daniela, staną się w ich życiu widoczną rzeczywistością: „…a my chcemy być tacy jak tych trzech – kiedy widzieli ognisty piec nie bali się (…)  można uciekać, można się bać, można też zaufać i pokonać w sobie strach”.

image
Zobacz galerię zdjęć z tego wydarzenia!